sobota, 2 listopada 2013

Rozdział 32.

-Jezu, nie wiem co się ze mną dzieje, wciąż się rozklejam
-Są wady i zalety bycia wrażliwą kobietą
-No tak, kurde... zaczęło padać, zawieziesz nas do Centrum Handlowego?-strzeliłam smajla na pół twarzy, a mój towarzysz się zaśmiał.
-No jasne! Chodź
Zeszliśmy na dół. Poinformowałam dziewczyny, że Harry podwiezie nas, gdyż pada deszcz. Wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do samochodu. Siedziałam na miejscu pasażera z przodu, a Em i Gemma z tyłu. Rozmawiałyśmy na kobiece tematy, Harry nie czuł się zbyt komfortowo słysząc naszą rozmowę. Stwierdziłam to po mimice jego twarzy i ciągłym wierceniu się na fotelu. W końcu po 10 minutach dojechaliśmy na miejsce, Wysiedliśmy. Moje towarzyszki skierowały się do wejścia, a ja chciałam jeszcze tylko pożegnać się szybko z Hazzą.
-Błagam Cię! Nigdy więcej nie chcę słyszeć o nowych sposobach depilacji miejsc intymnych!-powiedział z przerażeniem wymalowanym na twarzy.
-Hahaha, dobrze skarbie. Do zobaczenia. Przyjedziesz po nas?
;)
-Tak, zadzwoń, leć już!-cmoknął mnie w usta i z powrotem wsiadł do auta, a ja pobiegłam do dziewczyn. Weszłyśmy w głąb CH i udałyśmy się do pierwszego, ale też mojego ulubionego sklepu w tym Centrum, czyli 4f. Od razu wpadła mi w oko nowa para Conversów w panterkę. Wzięłam od razu drugą, gdyż miałam na wydanie, aż 2,000 złotych! Jednak moja matka przelewa mi pieniądze na konto. Powoli przeglądałam półki i wieszaki w poszukiwaniu czegoś dla Harrego. Znalazłam dla niego fajne szare dresy. Zawsze narzeka, że żadnych nie ma więc pozbyłam się tego kłopotu. Emily kupiła sobie super torbę. Gemma szarą bluzę. Poszłyśmy do kasy i zapłaciłyśmy za zakupy. Po opuszczeniu tamtego sklepu skierowałyśmy się do innego, i tak w kółko. Na sam koniec poszłyśmy do sklepu dla dzieci. Chciałam powoli kupować ciuszki dla maluszka. Mimo, że nie znam jeszcze płci, to nie zaszkodzi mi kupić, jakiejś uniwersalnej rzeczy. Dopiero co weszłam do sklepu, a mnie już podoba się milion rzeczy. Rozglądałam się po półkach i wieszakach i w końcu kupiłam body, skarpetki oraz grzechotkę i misia. Po zapłaceniu poszłyśmy do restauracji obok CH, coś zjeść i porozmawiać. Zamówiłyśmy dania i zaczęłyśmy rozmowę na temat ciuchów i dzieci.
-Jej, nie mogę uwierzyć, że Ty i Harry zostaniecie rodzicami-skierowała tę wypowiedź w moją stronę Emily.
-Dlaczego? To normalne, że dwoje ludzi w końcu zostaną rodzicami.-uśmiechnęłam się.
-Ale po prostu cieszę się, że będzie małe dziecko, z którym będzie można się pobawić, wiesz jak ja kocham dzieci!
-Hahaha, tak wiem.
-Ale uważaj Sus, bo mój braciszek jest strasznie nad opiekuńczy, więc będzie obchodził się z maluszkiem jak z jajkiem!
-Oj Gemm, da się to zauważyć, już za mną lata i każe na siebie uważać, a co dopiero z dzieckiem! Ale ja już go doprowadzę do porządku, haha
-No i bardzo dobrze! Trzeba, ojj trzeba, hahaha
-A tak w ogóle Gemm, masz chłopaka?-poruszałam zabawnie brwiami
-Ymm... No mam-zarumieniła się
-No i jaki jest? Opowiadaj!
-Opiekuńczy, słodki,przystojny, umie pomóc, po prostu mój ideał!
-Ooo masz jakieś zdjęcia?
-No raczej, haha-pokazała nam swoją tapetę, na której widniał dobrze zbudowany i przystojny chłopak.
-Wow, ale ciacho!-odezwała się Emi.
-Mam nadzieję, że to o mnie mówicie?-odezwał się z szerokim uśmiechem Tommo.
-O! Louisku? Skąd ty się tu wziąłeś?-spytała go jego dziewczyna, czyli Em rzecz jasna.
-Przechodziliśmy z... z Harrym, ale gdzieś mi zniknął-odpowiedział i pocałował Emily.
-Ej... to ja idę go poszukać, a wy sobie pogadajcie, ok?-wzięłam swoje torby.
-Dobrze-powiedzieli.Nic nie mówiąc wyszłam z restauracji. Szłam rozglądając się za moim chłopakiem.O! Jest! Widzę go! Wychodził właśnie z Centrum Handlowego z jakimiś torbami i włożył je do auta. Podbiegłam do niego i zakryłam mu oczy.
-Zgadnij kto!
-Zdaje mi się, że moja piękna dziewczyna
-A jakby inaczej!-zaśmiałam się.
-Co kupiłeeeeeś?-przeciągnęłam.
-A tajeeeeemnica kochanie
-Ejj!-zwinęłam usta w podkówkę.
-Chciałbym Ci powiedzieć, ale to niespodzianka-pogłaskał mnie po policzku.
-Pff... Nie to nie, a ja też Ci coś kupiłam
-Co? Co? Co? Co? Co?
-Tajemnica misiu, nie no dresy, żebyś już nie marudził, że nie masz
-Dziękuję-cmoknął mnie w usta.-A ja zapraszam Cię dzisiaj na kolację
-Na prawdę? Ale ja nie mam się w co ubrać! Nie kupiłam żadnej nowej sukienki! Idziesz ze mną? Pomożesz mi wybrać
-Oczywiście
Schował moje siatki do bagażnika i udaliśmy się do ,,Top Secret''. Hmm... tyle ciuchów, a ja nie wiem co wybrać. 
-O Boże jaka piękna!-pisnęłam, a Harry się zaśmiał. Idę ją przymierzyć. Weszłam do jednej z kabin i założyłam na siebie wybraną rzecz. 
-I jak wyglądam?-wyszłam pokazać się Harremu.
-Wow! Bierzemy ją!
-Poprawka, ja ją biorę-uśmiechnęłam się do siebie w lustrze.
-Nie, nie, nie. Mamy tyle pieniędzy i ja Ci ją kupię.
-Ja też mam dużo pieniędzy od matki.
-Nie kłóć się.
-Yhh dobra. Ale znajdź mi jakieś pasujące szpilki.
-Dobra, idź
Przebrałam się i podeszłam do Harrego. Gdy zobaczyłam jakie buty mi wybrał myślałam, że się załamie.
-Harry? Serio uważasz, że te zielone szpilki pasują do tej sukienki?
-Ym... No tak
-Boże!-powiedziałam.
-Wolę Harry-wyszczerzył się.
-Haha, Aaa! Patrz te czarne, idealne!-zachwyciłam się.
-Tamte lepsze, ale jak nie pasują to się nie wtrącam-zaśmiałam się.
-Chodź idziemy zapłacić-złapałam go za rękę. Po odejściu od kasy pokierowaliśmy się do samochodu. Gdy już ruszyliśmy, wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do Emily. Poinformowałam ją, że wracam z Harrym. Rozmawialiśmy wciąż się śmiejąc, czyli norma. Kiedy już siedzieliśmy w salonie pokazywałam Hazzie wszystko co kupiłam. 
Pierwsze co mu pokazałam to elegancka koszula ciążowa. Następne rzeczy też były i ciążowe i zwykłe.<POKAZANE POD ROZDZIAŁEM> Podarowałam mu te dresy, a on od razu je założył, wyglądał w nich idealnie. Na sam koniec zostawiłam rzeczy dla dziecka. Wyciągnęłam body,wełniane skarpetkiprzytulankę,oraz grzechotkę.
Był zachwycony. 
**********************************************************************************
A więc jest! 
9 komentarzy=next

11 komentarzy:

  1. Zajekurwabisty rozdział!!!! Koffam cię kobieto dajesz następnego rozdziała XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny <3
    Kocham twojego bloga!
    Next ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebiste ! : ) czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju jest świetny <3


    zapraszam do mnie
    http://noothingisperfect.blogspot.com/
    <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie i ciekawie piszesz : ) zaciekawiło mnie Twoje opowiadanie :) będę tu ciągle zaglądać : ) mam nadzieje że szybko dodasz następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hehehe, słeeeg laska ;***3 listopada 2013 03:57

    hehehehehehehehe, jakie słaaaagowe, hehe, dalej, hehe :*** <333 xd ;p :D <3 xd

    OdpowiedzUsuń
  7. słeeeeg laska, czekam na nexttt mmm ;///////;D:pxdd;** heheeh #SWAGSUKO3 listopada 2013 04:13

    heheheehehe, ale słeeghehehehe, fajne opowiadankooo!!!!!!!!11 ;*** ten moment -Boże!-powiedziałam.
    -Wolę Harry-wyszczerzył się. heheheheh ale sllllłeggggggg ja bym nie wymylila taiego heehe, beczka w óóóóójjjj xdxdxd ;*** ;>albo ten Błagam Cię! Nigdy więcej nie chcę słyszeć o nowych sposobach depilacji miejsc intymnych! hehehee możesz napisać jak sb golo bobra bo muj harruś tez by chcial bo wiesz xdxd?!??? HARRUS JEST MUUJ W ZECZYWISTOSCI a tak w opowiadaniu xdxd to moge wybaczyc hehehe xd a co on kupil tej swojej kobicie co jo zacionzyl bo mnie harold xdxd tez zacionzyl ;//// i mi tez co kupil i tez nwm co a chem wiedziec bo cmoze kupil jakiej gowno i COOO XD Ci mam takipomysl ze jak bys pisala jak harry zacionzyl jo to moze opisz to hehehehe i zeby ta pani zacionzona mowila ze O LUJU HARRY CO TU TAK SPERMO JEBIE TO OD CIEBIE heehehhe tak by bylo fajnie i wiecej scenek +13 mmm bo mam kisielek w gaciach ;** ze się robią takie sztywne jak je tydzien nosze i mama doprac nie moze ;//// heheh ale opowiadankoZAJEKURWA EHHEHEHEHEBISTE pisz dalej laska hehehehe czekam ;*****;///;))) <333;///xdxxdxd;p

    OdpowiedzUsuń
  8. pisz szybko zajebisty jest .. pisz dłuższe ociupinke

    OdpowiedzUsuń
  9. łuhuuu juz 10 komentaaarz!!! xddd zajebiste dodaj szybko nast. cz. <3

    OdpowiedzUsuń
  10. fajne ^^
    zapraszam do mnie!
    http://harryellienelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń