Wstałem i w pośpiechu zacząłem się ubierać, ale zachowując przy tym ostrożność. Nie chciałem obudzić mojej królewny, która jeszcze słodko spała. Dziś z Lou wcielamy w życie mój plan dotyczący matki Susan i tego drania, który ją skrzywdził. Wiem gdzie pracuje jej matka, więc razem z przyjacielem udaliśmy się tam. Zastaliśmy ją w dość... nieciekawej i obrzydliwej sytuacji. Mianowicie pieprzyła się z jakimś fagasem. Zrobiłem wielkie oczy,a Louis zaczął się śmiać. Spojrzeli na nas zdenerwowani.
-Co wy tu robicie małolaty?!-krzyknęła w naszą stronę, zakładając sukienkę.
-Przyszliśmy wyjaśnić sobie parę spraw...
-Nie znam Was... kochanie... wywal ich...-szepnęła ,,załamana'' do kochanka.
-Wynosić się stąd!-ryknął w naszą stronę.
-Oj nie tak szybko!-popchnąłem go i pociągnąłem za krawat do góry przyciskając jego ciało do ściany.
-Słuchaj gnoju! Nie wyjdę stąd, dopóki nie dowiem się kto skrzywdził moją narzeczoną, jasne?!-wystraszył się, jaki tchórz.
-Więc, albo gadasz kto to zrobił, albo zmiażdżę Ci tę piękną twarzyczkę!
-To...to...był...
-To był on! To był Patrick!-wskazała palcem na kolesia, którego przyciskałem do ściany.-spojrzałem na niego wrogim spojrzeniem.
-Hahaha, nie żyjesz kurwa, słyszysz?! Lou dzwoń na policję szybko!-matka Susan próbowała uciec, ale Louis ją zatrzymał.
![]() |
| Zdjęcie Harrego, gdy Susan dzwoni. <3 |
-A teraz pomyśl, jak ona się czuła, gdy ją gwałciłeś!-krzyknąłem i naplułem mu w twarz.
Do pomieszczenia wbiegła policja. Kazałem im aresztować tę dwójkę. Razem z Lou przyglądaliśmy się całej akcji i cieszyliśmy się, że wreszcie Susan zazna spokoju. Policjant poinformował mnie, że będę musiał z nią przyjść, aby złożyła zeznania. Mamy przyjść, gdy poczuje się na siłach, by to opowiedzieć. Podziękowaliśmy za przybycie policji i wyszliśmy z budynku kierując się do samochodu. Mój przyjaciel kierował, a ja siedziałem uśmiechnięty i zadowolony z naszego planu, który na całe szczęście wypalił. Usłyszałem dzwonek telefonu. Wyciągnąłem go z kieszeni, spojrzałem na wyświetlacz: ,,Słoneczko <3''. Na widok jej zdjęcia od razu jeszcze szerzej się uśmiechnąłem, przyłożyłem słuchawkę do ucha.
-No cześć kochanie!
-Gdzie jesteś?-szepnęła cichutko.
-Ym... Poza domem?
-Nie denerwuj mnie!-usłyszał to nawet Louis, który cicho się zaśmiał.
-No przepraszam skarbie, przepraszam... Jedziemy z Lou na zakupy, chcesz coś?-powiedziałem delikatnym głosem, aby nieco się uspokoiła. Już chyba mniej się boi.
-Wiesz co... Tylko uważaj na siebie... No i na Lou też -
-Nigdy nie zrozumiem kobiet...-pokręciłem głową, a Lou jak zawsze zaśmiał się.
-Już chyba mniej się boi.-powiedziałem uradowany.
-To dobrze, ale nie zmienia to faktu, że jeszcze długa droga przed nią, aby mogła żyć bez strachu i o tym zapomniała.
-Co to znaczyło ,,wiesz co''?-uniósł jedną brew.
-Coś słodkiego i owoce, stałe zamówienie-zachichotałem, uśmiechając się.
Chodziliśmy po alejkach sklepowych, rozglądając się za potrzebnymi rzeczami. Mam zamiar zrobić Susan jakąś pyszną kolację. Postanowiłem zrobić sałatkę grecką, którą uwielbiała, poszedłem po potrzebne składniki i wróciłem do Lou, który oglądał jakieś gazety. Razem udaliśmy się do kasy. Zapakowaliśmy wszystko do bagażnika i ruszyliśmy do domu. Pod domem zastałem nieoczekiwany widok...
***********************************************************************************
Podoba się? :)
Piszcie DŁUGIE opinie w komentarzach! <3!
10 komentarzy = next :)
PS. Postarajcie się dobić do 10 ok? :)

WWspanialy. Jesteem zaskoczona. Kocham to opowiadanie ;3 !! -L
OdpowiedzUsuńkocham!
OdpowiedzUsuńNEXT!!!
OdpowiedzUsuńCiekawe o co chodzi na końcu. :)) // imaginy1onedirection.blogspot.com
OdpowiedzUsuńSuper!
OdpowiedzUsuńŚwietne <3
OdpowiedzUsuńŁo kurwa kobieto!!! Dajesz następny rozdział!!! Nie mogę sie doczekać co będzie w następnym i jestem cholernie ciekawa co zobaczył przed tym domem...zaspokój moją ciekawość i daj kolejny rozdział :D
OdpowiedzUsuńjprdl czemu w takim momencieeee?????? zajebisteeee dodaj szybko nast. cz. <3
OdpowiedzUsuńdalejjj <3
OdpowiedzUsuńCudo<3<3<3
OdpowiedzUsuńdalejjjj <3 <3
OdpowiedzUsuńKiedy będzie next? Czekamy ze zniecierpliwieniem :D U mnie nowy http://jakzesn.blogspot.com/ :D
OdpowiedzUsuń