-Nic Ci to nie da!-wrzasnął... chwila...chwila Patrick?!
-Czego ode mnie znowu chcesz skurwielu?!
-No jak to czego? Zabawić się maleńka
-Jeśli nasłała Cię moja matka, to możesz jej przekazać, że żadnych pieniędzy i tak nie dostanie!
-Haha, zobaczymy!-krzyknęła... moja matka, która odwróciła się w naszą stronę.
-Co ty tu robisz?! Czego ty ode mnie chcesz?! Wszystko było w porządku dopóki się nie pojawiłaś!
-Nie chcesz dać pieniędzy, to zamienię twoje życie w piekło!
-Nie rób mi nic... Proszę...Jestem w ciąży...-wyszeptałam i po moich policzkach spłynęły łzy.
-I tak Ci nie odpuszczę, Patrick, wiesz co robić!-wrzasnęła.
-Nie, proszę, proszę...
-Yhh... Nie ględź już... No dobra trochę delikatniej, hahaha!-suka...
Zaczął mnie dotykać, a ja krzyczałam i wyrywałam się. Nic nie dawało. Włożył rękę pod moje spodnie i bieliznę. Dotykał mnie, a potem włożył tam palec. Łzy zdesperowania ciekły po moich policzkach, ale nic nie mogłam na to poradzić... Po chwili zobaczyłam, że moja matka to wszystko nagrywała. Jeśli komuś to pokaże, to nie ręczę za siebie! Jak ona mogła mi to zrobić! Za pierwszym razem kazała swojemu przyjacielowi mnie zgwałcić, a
teraz molestować! Tak nie może być! Przez nią mam zrujnowaną psychikę! To się tak nie skończy, pójdę na policję i niech ją wreszcie zamkną! Ją i jego! Skończyła nagrywać i kazała mu mnie wywalić z auta. Do jasnej cholery gdzie ja jestem?! Kurde! Jeszcze telefon rozładowany! Dlaczego ja mam zawsze takiego pecha?! Zapłakana szłam w stronę, która wydawała mi się właściwa.
![]() |
***Oczami Harrego***
Sprzątałem po psie, gdy przestałem słyszeć uroczy śmiech Susan. Pies zaczął szczekać.Odwróciłem się i to co zobaczyłem przeraziło mnie. Mianowicie moją dziewczynę jakiś mężczyzna pakował do samochodu. Wyrywała się, ale była zbyt mała. Szybko zacząłem biec w tamtą stronę, niestety nie zdążyłem. Stałem tam zapłakany...
*******************************************************************
Proszę o dłuuuugie komentarze! <3!
Co sądzicie o tym rozdziale?
Co sądzicie o SOML? Ja kocham! <3333

super co do piosenki i tej cześći :D
OdpowiedzUsuńWspaniały rozdział. :) // imaginy1onedirection.blogspot.com
OdpowiedzUsuńaaaaaaaaaaaaaa!!!!! *-* dodaj szybko nast. cz. <3
OdpowiedzUsuńJak zwykle rozdział świetny!!! :D Wybacz,że się dzisiaj nie rozpiszę,ale niestety mam strasznie dużo pracy domowej i jeszcze sprawdziany dochodzą do tego yygghhh Przepraszam :(
OdpowiedzUsuńNananana nie szkodzi ;p +Dziękuję wszystkim! ;)
UsuńDobra mam czas teraz więc mogę się rozpisać :D Sama tego chciałaś xd...to zaczynamy...Rozdział jest po prostu świetny,cudowny,boski i mogła bym tak wymawiać godzinami :) Najlepszy moment był wtedy gdy ten Patrick i ta jej "mama" wyrzucili ją z samochodu (przynajmniej nie zrobili jej nic,a co najważniejsze dziecku) Kocham to jak piszesz,bo jak piszesz to czuję się jakbym tam była i to obserwowała (Ale tam gdzie jest scena +18 to zakrywam oczy!!! xd) A tak na poważnie to muszę ci powiedzieć,że nie obrażę się jeśli jakoś przelejesz na mnie trochę twojego talentu :D Kurwa słucham "Little Things" i chce mi się beczeć :S Jest to moj ulubiona piosenka zaraz po "Story of my life","Gotta be you"...dobra nieważne bo znowu się rozkręcam.O czym ja to...aaa już wiem mówiłam o rozdziale...japierdole mama mnie woła musze spadać,ale wiedz,że jesteś zajebista...i jesteś moją zaginioną siostrą...i tej wersji się trzymajmy XD POzdrawiam i zapraszam do mnie :)
OdpowiedzUsuńSpoczko :D Dziękuję i twój blog też niczego sobie ^^
UsuńCzekam u Ciebie na nastepny rozdzial i ma się on dzisiaj pojawić! :D OK? xD
Rozdział będzie jak zawsze w sobotę :D Mam już taki nawyk,że rozdziały zawsze dodaję w sobotę,bo jest to taki jedyny wolny dzień od wszystkiego :D
UsuńNo dobra ;d xd
UsuńKURWA, JAKIE TO ZAJEBISTE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńCZEKAM NA NEXT :)
OdpowiedzUsuń