wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozdział 3.

HEJ NA POCZĄTKU CHCIAŁABYM WAM PODZIĘKOWAĆ ZA TYLE WEJŚĆ I PARĘ TYCH KOMENTARZY. TO BARDZO MIŁE :)

TEN ROZDZIAŁ BĘDZIE KRÓTKI, JAK JUTRO BĘDĘ MIAŁA CZAS TO DODAM NASTĘPNY.
_________________________________________________________________________________

H: Czy ty musisz wyglądać tak seksi?
S: Harry przestań, zawstydzasz mnie. - mruknął coś pod nosem niezrozumiale. - Dobranoc skarbie. - powiedziałam i zasnęłam.
O 10:00 obudził mnie dzwonek do drzwi. Z niechęcią wstałam i poszłam otworzyć drzwi. Za drzwiami zobaczyłam Louisa, Emily i resztę chłopaków. Naciągnęłam koszulkę Harry'ego na uda i zalałam się czerwinią na policzkach. Chłopcy zaśmiali się, gdy zobaczyli moją minę.
Z: Uuu była ostra noc...
S: Wcale nie.
N: To dlaczego masz bluzkę Hazzy na sobie?
S: Pożyczyłam, kocham spać w takich bluzkach. :D
E: Dobra nie męczcie jej.- wtedy w przedpokoju pojawił się zaspany Harry.
H: Kochanie kto to?- spytał przecierając oczy i jęcząc.
Li: Kochanie?!
S: No bo my tak jakby chodzimy ze sobą. :)
E: Oooo moja Sus ma chłopaka!!!- rzuciła mi się na szyję.
S: Emi nie krzycz tak.-zaśmiałam się.-Wejdźcie do środka.
Wszyscy weszliśmy do salonu.
S: Idę się ubrać, kochanie zrób coś do picia.
E: Idę z tobą.
H: Okey. Co chcecie?
                               ***Z perspektywy Harry'ego***
Mój kotek poszedł na górę z Emily, a ja poszedłem do kuchni po szklanki i sok. Wróciłem z powrotem do salonu i usiadłem na fotelu. Chłopcy zaczęli mnie wypytywać.
Z: I jak noc?
H: W porządku wyspałem się. :D
N: Baranie nie o to chodzi.
Lo: Coś między Wami zaszło?
Li: Mam nadzieję, że się zabezpieczaliście?
H: Chłopaki przestańcie! Nic między nami nie zaszło!
Z: No dobra nie bulwersuj się tak. Jesteśmy przyjaciółmi chcieliśmy się tylko dowiedzieć.
H: Dobra dobra. :P
***Z perspektywy Susan***
Poszłyśmy z Emi do sypialni. Stanęłam przed szafą, natomiast Emily usiadła na moim łóżku. Zaczęłam grzebać w szafie, żeby znaleźć jakieś ciuchy. O dziwo szybko wybrałam ten zestaw bez torebki, poszłam do łazienki się ubrać. Wyszłam po 10 minutach, ponieważ nie mogłam przez ten gips założyć sukienki.
Weszłam do pokoju i zabrałam telefon.
S: Idziemy?
E: Chciałam z tobą pogadać. :D
S: O czym?
E: Nie o czym tylko o kim. O tobie i Harry'm jak to z Wami jest? Spaliście już ze sobą? Doszło do czegoś?
S: Jak miało do czegoś dojść jak mam rękę w gipsie?
E: Są inne spo...
S: Emi przestań nic nie robiliśmy.
Emi tylko się uśmiechnęła. WYszłyśmy z pokoju i zobaczyłyśmy chłopaków drących się w nieboglosy. Rzucali się poduszkami.
S: Jak dzieci...
Lo: Harry twoja dziewczyna nas obraża!
S: Louis'ku spokojnie bez nerwów.:P
Harry do mnie podszedł, a Emily poszłą do chłopaków na kanape i zaczeli oglądać jakiś film.
H: Noo noo kochanie pięknie wyglądasz.
S: Dziękuje skarbie.
Harry zostawiał pocałunki na mojej szyi, a ja zapomniałam o obecności chłopaków w salonie.
Gdy Hazza przygryzł moją skórę na szyi jęknęłam, a wszystkie oczy zostały skierowane w naszą stronę.
_________________________________________________________________________________
Jak są jakieś błędy to przepraszam za nie. 5 komentarzy = next. :))

8 komentarzy: