Obudził mnie płacz Darcy. Spojrzałam na zegarek. Była dopiero 5 nad ranem. Zorientowałam się, że zasnęliśmy na kanapie w pokoju małej. Wstałam z nią na rękach. Podeszłam do przewijaka. Zmieniłam Darcy pieluszkę i włożyłam ją do nosidełka zakładanego jak plecak, tylko że na brzuch. Zeszłam na dół zrobić śniadanko dla wszystkich gości, którzy spali w salonie. Zabrałam się za przyrządzanie jajecznicy i kanapek. Jest jeszcze bardzo wcześnie więc trochę potrwa zanim wszyscy się dobudzą, a znając Harrego wstanie bardzo późno, nygus jeden. Póki mam czas poszłam posprzątać w naszej garderobie. Po godzinie wszystkie półki błyszczały, a ubrania były pięknie poskładane, aż sama się dziwie, że zajęło mi to tylko godzinę! Jest 06:20, czyli jeszcze kupa czasu! Posprzątam jeszcze u Darcy, a co mi tam! Wzięłam potrzebne rzeczy i skierowałam się do pokoju, w którym obecnie przebywają moje dwa ukochane skarby. Zabrałam się za mycie okien, które były strasznie okurzone. Później wypakowałam z wielkiej torby jej ciuszki i inne rzeczy. Układałam je w szufladach, gdy poczułam dłonie na ramieniach, a później pocałunek na czole.
-Dzień dobry kochanie. - usłyszałam jeszcze zaspany głos mojego męża.
-Dobry, wyspałeś się?
-Nawet, ale niezbyt wygodna ta kanapa. - chwycił się za kark, a ja zamknęłam szufladę i wstałam.
-Od której jesteś na nogach? - spytał.
-Od 5. Darcy mnie obudziła. - przytuliłam się do niego.
-Nie słyszałem, teraz ja będę wstawał. - podniosłam głowę, pocałował mnie, tym razem dłuuugo.
-Chodź na dół, zrobiłam Ci śniadanie. - chwyciłam go za rękę i poszliśmy na dół. Zaparzyłam sobie i Harremu herbatę. Postawiłam przed nim kanapki. Zabrał mnie na kolana.
-A ty co jadłaś?
-No, nic?
-To proszę bardzo jemy. - zaczął mnie karmić.
Harry zmywał, a ja siedziałam i przeglądałam TT i FB przy włączonej muzyce. Nagle usłyszałam huk. Zerwałam się z miejsca.
************************************************************
Nudny rozdział, wiem. :(
Ale lepszy będzie za 12 komentarzy!
Jest już napisany, tylko potrzeba 12 komentarzy! :)
Komentujcie! <3 Obserwujcie! <3
Zapraszam na drugi blog!
ANGEL ♥
Wcale nie jest nudny :D Mam nadzieję,że ten huk to nie związane nic z Darcy ploooosssssęęęęę!!!!! :D Pozdrawiam i duzo weny życzę :D
OdpowiedzUsuńDalejj <3
OdpowiedzUsuńJeeej!Nastepny rozdzialll!!!!Jaki nudny Kobieto!Musisz konczyc zawsze na takich momentach.Tak,tak wiem pewnie uznasz mnie za wariatke,bo chyba nikt tak nie chce, ale 1.Jest to kolejny powod do dalszego czytania, a po 2.To najpiwerw jest tak nieprzyjemnie i zaraz sie ormalnie zesla z ciekawosci ;D,ale potem czuje sie taka wielka ulge...ufff.Dobra,bobra koniec tego rozpisalam sie.Powodzenia!A no i jeszcze jedno-kiedy nastepny rozdzial na Angel?I odpowiedz plisss na moje pytanie, pod tamtym rozdzalem.
OdpowiedzUsuńAndziaPandzia:-)
Dziś nowy rozdział ;)
UsuńJednym słowem : Zajebisty !!!
OdpowiedzUsuńKoffam <3<3<3
Juz się nie mogę doczekać następnego rozdziału :D
Życzę duuuuuużo weny !
Pozdrowionka ;)
I pamiętajcie ludzie !!
Komentarz = szacunek dla autora
I szybsze dodanie nexta ;)
UsuńWow! Pisz dalej bo jajo zniosę co tam się stało?!
OdpowiedzUsuńCudooo
OdpowiedzUsuńOMG! BOSKIE!
OdpowiedzUsuńŚwietne! <3
OdpowiedzUsuńKocham too!
OdpowiedzUsuńWOW *O*
OdpowiedzUsuńBoski <3
OdpowiedzUsuńDziewczyno! Nawet nie wiesz jak ja się teraz czuje.. Dokonalas czegoś niesamowitego! W 1 h przeczytałam wszystkie rozdziały...
OdpowiedzUsuńJestem w kompletnej rozsypce... Płacze śmieje się , krzycze... Nie potrafię tego opisać,ale strasznie się wczuwam w bohaterów twojego opowiadania. Strasznie im zazdroszczę... W jeden dzien się poznali i wyznali sobie miłość. To tak piękne, ale niestety nie wydarz się w moim życiu.. Tak bardzo chciałabym być na miejscu Suzan ...
Kocham cie i to jak piszesz, jesteś cudowna, nigdy nie przestawaj.
nie mogę zasnąć tak bardzo się stresuje losem bohaterów... Nie mogę się uspokoić...
Dziewczyno! Jesteś cudowna... Czekam na następne rozdziały tego opowiadania i "Angel" <3 ubostwiam oba!!!!
Ooo dziękuję! :') <3
UsuńNie ma za co <3 Czekam, na następny rozdział :)
Usuń