,,Moje gołąbeczki! @Louis_Tomlinson @Emily_South''
Podeszłam do ich łóżka i delikatnie szturchnęłam moją przyjaciółkę w ramię. Odtrąciła moją rękę.
-Em...-nic. -Em! Wstawaj!-krzyknęłam jej do ucha.-ocknęła się.
-Cooo chcesz?-spytała marudnie
-Chcę się dowiedzieć, czy idziesz ze mną i Gemmą na zakupy za pół godziny?
-Jaką Gemmą?-usiadła na łóżku i przetarła oczy.
-Siostrą Harrego.
![]() |
| Zdjęcie dodane przez Harrego na jego tt. ;) ,,Moje słoneczko!<3'' |
-Z czego się śmiejecie?
-Aaa... Z niczego kochanie.
-No powiedz!
-Nie.
-Harry?-posłałam mu znaczące spojrzenie.
-Za buziaka!-chciałam dać mu całusa w policzek, ale przechylił głowę i złączył nasze usta.
-Z twoich ,,słitek'' z przyjaciółkami!
-O nie zostaw! -chciałam wziąć mu mój tablet, na którym oglądał zdjęcia, ale wstał i podniósł go do góry naYhh...
taką wysokość, że nie mogłam sięgnąć.
-Radzę Ci po dobroci oddaj mi mój tablet!
-Mogę oddać, i tak to zdjęcie jest już u mnie na tt.
-Zabije.Cię.Czaisz?Jak ja tu wyszłam?-powiedziałam opadając na krzesło.
-Pięknie jak zwykle-chciał mnie pocałować, ale się odsunęłam.
-Aha, czyli rozumiem, foch?-nic nie odpowiedziałam.
-Zobaczymy, kto pierwszy się odezwie-hahaha na pewno nie ja! Jeszcze trochę się z nim podrażnię. I tak wiem, że pierwszy się do mnie odezwie.Usiadł koło mnie na krześle i coś grzebał w telefonie.
-Idziemy Gemma?-spytałam
-Chodź-pokierowałyśmy się do przedpokoju w celu założeni obuwia, gdy do pomieszczenia wpadła Em.
-O! Cześć, jestem Emily, miło mi.-podała Gemmie rękę.
-Mnie również, Gemma.
-To dziewczyny ubierać buty, ja tylko skoczę po torebkę
Pobiegłam do pokoju. Wchodząc do środka zobaczyłam Harrego, chyba sprzątającego w garderobie. Chwila...chwila, czy...czy Harry sprząta?! Nie możliwe! Muszę zrobić zdjęcie na pamiątkę tego jakże długo wyczekiwanego dnia!
-Harry? Dobrze się czujesz?
-Tak, a co? Ooo nie ma focha?
-Bo sprzątasz, a to u Ciebie nie spotykane!
-Bo chciałem Cię przeprosić skarbie-złapał mnie za rękę.
-Nie musisz, to moja wina, wiesz ciąża, hormony tak na mnie działają i wściekam się o byle co
-Rozumiem-cmoknął mnie w czoło.
-Ja nie rozumiem, jak ty mnie możesz kochać...
-Jesteś moim ideałem
-Serio? A mój denerwujący charakter, to, że jestem taka niska, gruba, brzydka, nie przeszkadza Ci to?
-Mała, nie mów tak! Po pierwsze twój charakterek jest pociągający, po drugie małe jest piękne! Po trzecie nie jesteś gruba, nie wiem czemu kobiety zawsze mają jakieś kompleksy związane z wagą.
-Kocham Cię bardzo!-uroniłam łzę.
************************************************************************************
KRÓTKI, NIE PODOBA MI SIĘ.
8 KOMENTARZY = NEXT
ALE KOMENTARZE NIE OD TYCH SAMYCH OSÓB!
![]() |
| <3 |


Super :*** Next <3
OdpowiedzUsuńokeyy :P
OdpowiedzUsuńsuper :D
OdpowiedzUsuńHarry nie wiesz ze nie dotyka sie nie swoich rzeczy? xxdd
OdpowiedzUsuńzajebisteee <3 <3 <3
Świetny <3 Nexttt...........<3
OdpowiedzUsuńPo prostu świetne!
OdpowiedzUsuńOni są słodzcy!
Po prostu kocham twojego bloga,tyle się w nim dzieje,że o ja pierdolę!!! Teraz jeszcze ta ciąża,Harry będzie ojcem,Susan mamą (napewno będą świetnymi rodzicami) Nie mogę się doczekać następnego rozdziału i nie gadaj bzdur,że ci sie nie podoba,bo jest cudowny poważnie,a z tym,że jest krótki to spoko teraz jest szkoła i nauka rozumiem...Dobra rozpisałam się...Dużo weny życzę i żeby wszystko było super :D Zapraszam do mnie http://jakzesn.blogspot.com/ Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńŚwietny :D
OdpowiedzUsuń