poniedziałek, 28 października 2013

Rozdział 29.

-Ja...My...Nie wiemy...
-Chciałabym, aby to dziecko było legalnie NASZE.
-No to musielibyście się zastanowić nad ślubem.
-Mamo, zostaw ich, na pewno sobie ze wszystkim poradzą...-Gemma próbowała zmienić temat.-Płeć jeszcze nie znana prawda?
-Jeszcze nie, ale niedługo
-Chcesz mieć córkę, czy syna?
-Chciałabym synka, ale Harry woli córkę, haha
-No tak nasz Harry zawsze chciał dziewczynkę, pamiętam jak zawsze zajmował się moimi lalkami jak byliśmy bardzo mali
-Gemma!-pisnął-Nie kompromituj mnie
-Oj Harry to urocze-pogładziłam go po policzku
-Przepraszam na chwilę, idę do toalety-powiedziałam
-Kochanie, wszystko w porządku?
-Tak, chyba tak
-Gemma poszłabyś z nią? 
-Nie trzeba Ha...
-Oj trzeba, trzeba...
-Chodź -Gemma podeszła do mnie i pociągnęła za rękę. Skierowałyśmy się do toalety, która znajdowała się parę kroków od naszego stolika. Weszłyśmy do środka, skierowałam się do jednej z kabin i zwymiotowałam. Ciąża daje mi się we znaki. 
-Wszystko okey?-Gemma spytała się mnie opiekuńczo.
-Zwymiotowałam... Ale wszystko jest okey.
-Na pewno?
-Tak, w 100 procentach
Podeszłam do umywalek, przemyłam usta wodą. Wyciągnęłam z torebki butelkę wody i przepłukałam usta. Wzięłam jeszcze jedną gumę miętową.-Możemy już iść... Ale czekaj, nie mów Harremu okey? Będzie się nie potrzebnie martwił
-Nic mu nie powiem-przytuliła mnie.
Wyszłyśmy z toalety i poszłyśmy do naszego stolika. 
-O! Jesteście, wszystko w porządku?
-Tak, nie martw się
-Gemma, na pewno? Wiem, że Susan zawsze tak mówi, żeby mnie nie denerwować.
-Wszystko jest okey, nie masz się czym przejmować
-Okey, już prawie 9, będziemy się zbierać-powiedziała mama Harrego.
-Gdzie przenocujecie?
-W hotelu
-Możecie u nas...
-Nie trzeba, damy sobie radę
-No okey, tylko zapłacę-zostawił 200 dolarów na stole i wyszliśmy.
Kierowaliśmy się w stronę pobliskiego hotelu. Pożegnaliśmy się i ruszyliśmy przez aleje parkowe do domu, rozmawiając i śmiejąc się. 
-Chodź szybciej nogi mnie bolą-wtedy Harry wziął mnie na ręce i niósł, aż do domu. Postawił mnie dopiero przed drzwiami frontowymi.
-Serio, nie musiałeś-cmoknęłam go w usta.
-Dla mojej księżniczki wszystko-wyjął kluczyki z kieszeni i
otworzył drzwi. Jak na dżentelmena przystało przepuścił mnie pierwszą. Rozebraliśmy się w przedpokoju, następnie wchodząc do salonu. Zobaczyliśmy chłopaków i Emily śpiących na kanapie. Zaśmiałam się i weszłam po schodach na górę. Otworzyłam drzwi od naszego pokoju i pokierowałam się w stronę garderoby. Wyciągnęłam z niej  koszulę Harrrego i ubrałam ją. Wyszłam z pomieszczenia i skierowałam się do toalety. Zmyłam makijaż i załatwiłam potrzebę. Wchodząc do pokoju zgasiłam światło i położyłam się do łóżka. Po chwili usłyszałam ciche otwieranie drzwi i uginanie się łóżka. Harry cmoknął mnie w czoło i pogłaskał po głowie.
-Nawet nie wiesz jak się cieszę, że Cię mam...-szepnął.
-Ja też jestem z tego powodu zadowolona misiu.-pocałowałam go w usta. Po chwili przykryłam się po samą szyję kołdrą i próbowałam usnąć.
-Dobranoc skarbie.
-Dobranoc.
***************************************************************************
NASTĘPNY BĘDZIE ZA 2O K0MENTARZY! :)

25 komentarzy:

  1. Kobieto czemu tak dużo tych komentarzy!!! Czasu nie mam XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak chciałaś masz 20 rozdziałów więc następny rozdzialik się należy :D Zapraszam do mnie http://jakzesn.blogspot.com/ :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie dopiero w weekend, iż, ponieważ nie mam czasu (NAUKA) xD ;*
    Mam nadzieję, że rozumiesz//rozumiecie. 2 gimnazjum to nie za łatwo ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne,że rozumiemy,nie ma co się spinać.Ucz się spokojnie,żeby jakoś wyjść :D

      Usuń
  4. niech Harry sie jej oswiadczy!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta wyżej dobrze gada,polać jej xd

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciii... Może... Nie no na pewn jej się oświadczy! Ale czy przyjmie? ;D xd

    OdpowiedzUsuń