wtorek, 15 października 2013

Rozdział 19.

H: Umm... Kochanie, gnieciesz mnie.
S: Cicho! Śpię!- krzyknęła i spała dalej, nie mogłem powstrzymać śmiechu. Po chwili jednak się uspokoiłem i zasnąłem.
***Rano, około godziny 8 ***
***Oczami Susan***
Obudził mnie kogoś szept i to, że było mi strasznie gorąco. Nad nami stali chłopcy i Em.
S: Ekhm... Co wy tu robicie?-powiedziałam zaspana i usiadłam na łóżku, co było trudne, bo Harry był do mnie przytulony tak mocno, że z ledwością się poruszyłam.
E: Obserwujemy nasze gołąbeczki.
S: Hahah nie macie nic lepszego do roboty?
Lo: Niezbyt.
S: Właśnie widzę. 
H: Nie wierć się kochanie.-zamruczał.
E: Ooo jak słodko!
N: Bardzo...
S: Pogadamy jak ty będziesz mieć dziewczynę Niallerku!-odgryzłam się, a on udał obrażonego, zaśmiałam się.
Li: Widzę, że już masz wspaniały humor, to bardzo dobrze.
S: Było... minęło, nie mogę przecież przez resztę życia tego wspominać, a dzięki Wam zapomnę i będzie tak jak dawniej.
Z: To bardzo dobrze! Ej co wy na to, żeby wybrać się dzisiaj nad jezioro? Jest wspaniała pogoda!
S: O! Jestem za! -krzyknęłam, a Harry znów się do mnie przykleił przez co wylądowałam na nim.
S: Harry! Śpiochu wstawaj!
H: A co za to dostanę?-szeptał.
S: Buziaka i satysfakcję, że posłuchałeś swojej dziewczyny.
H: Liczyłem na coś...
S: Zdajesz sobie sprawę, że są tu chłopcy i Em?
Harry szybko wytrzeszczył oczy i wstał z łóżka. 
H: Umm... słyszeliście wszystko?-zapytał rumieniąc się.
Lo: Tak, coś Ci to szeptanie nie wychodzi Harreh.-zaśmiali się.
H: Dobra nie śmiać się i wypad na dół zrobić śniadanie.-wyszczerzył się.
Niechętnie wykonali jego polecenie, a ja położyłam się z powrotem wzdychając.
H: Ejj! Ejj! Wstajemy! Wstajemy!-klasnął w dłonie.
S: Zaraz loczku.-powiedziałam słodko się uśmiechając.
H: Nie zaraz, tylko teraz! Jedziemy zaraz nad jezioro nie pamiętasz? Więc streszczaj się!
S: Yhhh dobra wstaje!-podniosłam się ociężale z łóżka po czym podeszłam do szafy, przy której stał Styles.
H: No! grzeczna dziewczynka!-cmoknął mnie w tył głowy.
S: Tylko takie jedno pytanie Hazz.
H: Tak?
S: Ja przecież nie mam żadnych ciuchów, kompletnie nic, wszystko spłonęło.-posmutniałam.
H: Spokojnie kochanie. Ja mam duuuuuuużo twoich rzeczy i resztę wziąłem od Em. Zawsze zapominałaś pozabierać i teraz wyszło na dobre! -wyszczerzył się.
S: Powiedz mi, co ja bym bez Ciebie zrobiła?
H: Raczej, co ja zrobiłbym bez Ciebie?-czule i długo mnie pocałował.
****************************************************************************************
Podoba się? 
Bo mi nie za bardzo. ;c
Więc proszę 5 komentarzy i jest rozdział.
Teraz: 7 komentarzy = next

13 komentarzy:

  1. Swietny rozdział i nie gadaj głupstw!!! Jest BOSKI!!! Zapraszam do mnie http://jakzesn.blogspot.com/ :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Proszę nie każ mi cierpieć xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Proszę daj kolejny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz 7 komentarzy to teraz kolejny rozdział poproszę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha dobrze dobrze, ale niestety dodam później, teraz muszę odrobić lekcję ;)
    I ostrzegam, że będzie KRÓTKI i beznadziejny ;c

    OdpowiedzUsuń
  6. Oki doki...ale pamiętaj ty nie umiesz pisać beznadziejnych rozdziałów :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, dziękuję! :') Wiesz jak miło to słyszeć? :) :D

    OdpowiedzUsuń
  8. No niestety nie wiem :( Ale ważne,że ty wiesz :D

    OdpowiedzUsuń